Drożejący opał, rodziny obawiające się nadchodzącej zimy i przedsiębiorcy przytłoczeni rosnącymi kosztami działalności. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek odwiedził mieszkańców powiatów łowickiego i rawskiego, by poznać ich codzienne problemy. Spotkania pokazały rzeczywistość daleką od optymistycznych deklaracji rządu Donalda Tuska.
Węgiel droższy nawet o 30 proc., pellet o 65 proc., a do tego rosnące koszty energii i paliw. Tak, według danych przedstawionych przez Przemysława Czarnka, wygląda rzeczywistość, z którą mierzą się dziś Polacy. Wiceprezes PiS ostrzegł, że wraz z nadejściem mrozów sytuacja może stać się jeszcze trudniejsza. Zagrożeniem są nie tylko wysokie ceny, ale również możliwe problemy z dostępnością opału.
– Przed nami najdroższa zima stulecia – alarmował Przemysław Czarnek.
Pierwszym punktem wizyty był skład opału w Łowiczu, prowadzony przez przedsiębiorcę z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem. Jak relacjonował wiceprezes PiS, właściciel poważnie rozważa zakończenie działalności ze względu na coraz trudniejsze warunki prowadzenia biznesu.
Jednak za gospodarczymi statystykami kryją się przede wszystkim dramaty zwykłych rodzin. Przemysław Czarnek odwiedził państwa Wiśniewskich z Łowicza, których nie stać na zakup wystarczającej ilości węgla, by spokojnie przetrwać zimę. Jak podkreślił, podobne problemy dotykają tysiące polskich gospodarstw domowych.
Nadchodząca zima zamiast spokoju przynosi wielu rodzinom strach o to, czy wystarczy pieniędzy na ogrzanie własnego domu. Tymczasem wciąż pozostaje pytanie o rządowy program osłonowy i realne wsparcie dla najbardziej potrzebujących.
Kolejnym przystankiem była rodzinna piekarnia w Cielądzu w powiecie rawskim. Tam przedsiębiorcy mierzą się z gwałtownie rosnącymi kosztami utrzymania działalności. Jak wskazał Przemysław Czarnek, sam wzrost wydatków na olej opałowy oznacza dla piekarni dodatkowe 50 tys. zł kosztów rocznie. To pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój firmy, inwestycje czy wynagrodzenia pracowników.
– Piekarnia w Cielądzu w powiecie rawskim, piekarnia rodzinna, skład opałowy w Łowiczu i zwykła, prosta rodzina w Łowiczu. Te trzy miejsca dzisiaj odwiedziliśmy po to, żeby zapoznać się z problemami zwykłych Polaków w Polsce powiatowej – podkreślił wiceprezes PiS.
Podczas gdy Donald Tusk przekonuje o sukcesach gospodarczych swojego gabinetu, polskie rodziny liczą każdą złotówkę, a przedsiębiorcy zastanawiają się, jak utrzymać swoje firmy.
– Chcemy skonfrontować tę rzeczywistość sejmową, odklejenie od rzeczywistości dziś rządzących, z Polską normalną – zaznaczył Przemysław Czarnek.
Wiceprezes PiS zapowiedział, że problemy zgłaszane podczas spotkań z mieszkańcami i przedsiębiorcami zostaną przedstawione na naradzie gospodarczej, podczas której, wraz z prof. Mariuszem Andrzejewskim, zaprezentowane zostaną propozycje rozwiązań obecnych trudności.
Prawo i Sprawiedliwość rusza w Polskę, by rozmawiać z ludźmi tam, gdzie najbardziej odczuwalne są skutki drożyzny. Bo prawdziwego obrazu państwa nie znajdziemy w rządowych komunikatach, lecz przy rodzinnym stole, w lokalnej piekarni i na składzie opału. Tam, gdzie każdego dnia Polacy mierzą się z problemami, których nie da się przykryć politycznymi deklaracjami.
