25.01.2018
Polska jest narodem ofiar, a nie sprawców

– Zero tolerancji dla jakichkolwiek przejawów propagowania, afirmowania, gloryfikowania zbrodniczych ustrojów totalitarnych. Chodzi mi tu o najbardziej krwawe dla Polaków totalitaryzmy niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. W polskim Sejmie i w Polsce nie ma miejsca dla tolerancji wobec postaw gloryfikujących zbrodniarzy – powiedział Minister MSWiA Joachim Brudziński podczas przemówienia w Sejmie.

Dodał, że jako Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wymaga od organów ściągania konsekwentnej i zdecydowanej walki z tymi chorymi postawami.

– Chcę też również publicznie podkreślić, że jako minister nadzorujący formacje mundurowe wymagam podobnie surowego traktowania dla sierpa i młota, czy wychwalania zbrodniarza Stalina – oznajmił.

Podkreślił, że wbrew tezom powielanym przez niektóre media, konkretne dane pokazują, że Polski nie zalewa fala neonazistów, a przestępstwa z nienawiści to promil wszystkich przestępstw.

– Polska jest krajem bezpiecznym i tolerancyjnym. To w krajach zachodnioeuropejskich dochodzi do napadów na emigrantów, podpaleń ośrodków. U nas pojedyncze przypadki są nagłaśniane, a zdarzają się sporadycznie. Nie ma powodu, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm czy ksenofobia. Blisko 90 procent obywateli czuje się bezpiecznie, co jest rekordowo dobrym wynikiem i trudno z nim dyskutować – przypomniał.

Zaznaczył, że koalicji PO-PSL przez 8 lat nie przeszkadzały symbole upamiętniające reżim komunistyczny, ani to, że emerytowani esbecy pobierali wielotysięczne świadczenia.

– Prawda jest taka, że Polska jest narodem ofiar, a nie sprawców. Dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość nie pozwolimy, by ktokolwiek zamieniał nas na miejsca z naszymi katami – podsumował.

Przeczytaj również

Czas Polski, program Polaków w Jędrzejowie. Dziękujemy!

Ogromne emocje, pełna sala i jasny przekaz. Spotkanie z Prezesem PiS J. Kaczyńskim w Jędrzejowie pokazało jedno: Polacy chcą Polski silnej, sprawiedliwej i bezpiecznej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński: To będzie...