07.09.2016
Pierwsze posiedzenie komisji śledczej ws. Amber Gold

– Propozycja, aby posiedzenie komisji w sprawie Amber Gold było zamknięte, to wyciągnięcie ręki do wszystkich posłów – powiedziała Poseł PiS Małgorzata Wassermann na briefingu prasowym przed rozpoczęciem prac komisji śledczej dotyczącej upadku Amber Gold.

Przewodnicząca komisji zaznaczyła, że komisja nadal oczekuje na nieujawnione materiały.

-Wciąż czekamy na dostęp do informacji niejawnych – powiedziała i podkreśliła, że dokumenty te zostaną przekazane do zapoznania się zarówno przez członków komisji, jak i dziennikarzy.

W pierwszej kolejności będą przesłuchiwani prokuratorzy i urzędnicy państwowi – wyjaśniła.

Poseł PiS skomentowała tryb pracy komisji.

–  Fakt, że komisja  Amber Gold powstaje etapami to wynik tego, o czym mówi ustawa – tłumaczyła. – Podczas posiedzenia komisji ds. Amber Gold każdy poseł  będzie mógł się wypowiedzieć i złożyć swoje propozycje.

Na konferencji prasowej po posiedzeniu komisji Poseł Wassermann poinformowała o ustaleniach. 

– Komisja będzie działała w maksymalnie jawny sposób. (…) Będziemy się zwracać do instytucji o zwolnienie zarówno dokumentów, jak i świadków, z obowiązującej ich tajemnicy. Część osób będziemy mogli zwalniać samodzielnie. (…) Podjęliśmy dziś uchwałę upoważniającą mnie do kontaktu z sądem okręgowym w Gdańsku – poinformowała.

Małgorzata Wassermann przedstawiła plan pracy komisji.

– Powinniśmy zacząć od prokuratury, gdyż ona ma najszerszą wiedzę w tym zakresie, potem ustalimy listę świadków – oznajmiła.  

-Nie mamy ograniczenia czasowego, jeśli chodzi o prace komisji z doświadczenia wiem, że  możemy mówić o czasie około dwóch lat – mówiła. – Kolejne posiedzenie komisji śledczej odbędzie się w przyszłą środę – powiedziała Poseł Wassermann. 

Przeczytaj również

Czas Polski, program Polaków w Jędrzejowie. Dziękujemy!

Ogromne emocje, pełna sala i jasny przekaz. Spotkanie z Prezesem PiS J. Kaczyńskim w Jędrzejowie pokazało jedno: Polacy chcą Polski silnej, sprawiedliwej i bezpiecznej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński: To będzie...