Prezes PiS J. Kaczyński: Dziękuję za to wszystko, co działo się w trakcie miesięcy trudnej kampanii wyborczej. Karol Nawrocki zwyciężył wbrew wszystkim zapowiedziom, przekonaniom, długo utrzymującym się sondażom. Przez cały czas walczył z wiarą, że uda mu się zjednoczyć obóz patriotyczny. To nie przyszło łatwo. Dzisiaj przed nami zadanie podobne. Sytuacja, w której jest Polska, jest dzisiaj trudna. Mamy przed sobą zagrożenie wojenne, a proces budowy siły odstraszającej został w wielkiej mierze zatrzymany. Prowadzona jest wojna ekonomiczna z naszym krajem, uderza w energię, inwestycje rozwojowe. Nowy budżet UE ma odebrać wiele rolnictwu i inne działy mają być objęte opłatami za CO2. Jeżeli to wszystko razem by nas spotkało, byłoby to wielkie uderzenie. Jest też uderzenie w sferze świadomościowej. W Muzeum w Gdańsku mamy próbę radykalnej weryfikacji naszego spojrzenia na II Wojnę Światową. Mamy szereg innych zjawisk, które pokazują, że z niemieckiej strony idzie coraz bardziej intensywna próba zmiany polskiej tożsamości.
Nowy traktat europejski ma nam zupełnie odebrać niepodległość. W tej chwili jest próba zamachu na coś, o co walczyły pokolenia. Nie przy pomocy czołgów czy bomb tylko przy pomocy działań, które cały czas trwają, bo rozszerzanie uprawnień UE i odbieranie ich słabszym państwom do tego dąży. Traktat musi jednak ratyfikować prezydent. Jestem przekonany, że Karol Nawrocki odmówi. Remedium na wszystkie zagrożenia jest jedno – dobry rząd. Wielu ludziom w Polsce wydaje się, ze droga do tego rządu jest jak autostrada w piękny i słoneczny dzień. Ale prawda jest dużo bardziej skomplikowana. Jeżeli ktoś zdaje sobie sprawę z tych niebezpieczeństw, przed którymi stoi Polska, jak może chcieć współrządzić z PO? Musimy mieć dobry, kompetentny rząd. Mamy wielu doświadczonych ludzi, którzy potrafili działać. Polska może wyjść z tego dna, w którym jest w tej chwili, z tych rządów gangu Olsena, który działa na zewnętrzne zlecenie. Łatwo nie wychodzi się z takich tarapatów, ale można. Jest jeden warunek – mocna większość. Trzeba przekonać Polaków.
Jeżeli tylko zdołamy stworzyć rząd, to ta polityka, która była prowadzona musi być podstawą, jeżeli chodzi o główne cele, przesłanki i wartości. Nie może być taka sama, bo mamy inne okoliczności. Nie może być polityką demokracji walczącej, która uznaje, że prawo jest takie, jak my uważamy. Nie, prawo jest takie, jakie jest zapisane w ustawach i Konstytucji. Bezprawie musi być całkowicie odrzucone. Trzeba odrzucić politykę w wielu innych dziedzinach – w oświacie czy polityce zbrojeniowej. Musimy przywołać do Polski te wielkie firmy, które wycofały swoje inwestycje. Planowana na koniec października konwencja ma być pierwszym krokiem do przeprowadzenia całej skomplikowanej operacji, która ma dać Polsce nowy program. Potrzebujemy nowego programu dla Polski. Przed nami ciężka walka.